Perfekcjonizm i porównywanie się

Strona główna >> Ścieżka twórcy >> Audio >> Zanim wciśniesz REC >> Perfekcjonizm i porównywanie się

Mikrofon zamocowany na ramieniu, na którym zawieszone są słuchawki, w spokojnej przestrzeni nagraniowej – napis „Perfekcjonizm i porównywanie się. Gdy podcast nie powstaje, bo w głowie jest już za dobry”, symbol paraliżu twórczego wynikającego z nadmiernych oczekiwań wobec siebie.

Gdy podcast nie powstaje, bo w głowie jest już za dobry

Czasem problemem nie jest brak pomysłu ani odwagi. Problem pojawia się wtedy, gdy podcast w głowie już istnieje. Brzmi dokładnie tak, jak powinien. Ma dobre tempo, trafne zdania, sensowne puenty i spokojny głos. Potem przychodzi moment nagrania i zderzenie z rzeczywistością. Pierwszy dźwięk nigdy nie dorównuje temu, co było w wyobraźni. Właśnie ten rozdźwięk potrafi skutecznie odebrać chęć do mówienia.

Perfekcjonizm rzadko mówi wprost. Częściej ukrywa się pod ambicją, dbałością o szczegóły i potrzebą zrobienia tego dobrze.


Dlaczego perfekcjonizm blokuje bardziej niż brak umiejętności

Perfekcjonizm w podcaście nie polega na wysokich standardach, ale na odkładaniu działania do momentu, który nigdy nie nadchodzi.

Porównywanie się działa podobnie. Słuchasz podcastów z setkami odcinków, wypracowanym głosem i swobodą w mówieniu. Łatwo wtedy zapomnieć, że ich pierwszy odcinek też był pierwszy. Tyle że często nie jest już dostępny albo autor wolałby, żeby nikt go nie słyszał.

Problem zaczyna się wtedy, gdy Twoja głowa zachowuje się tak, jakbyście byli w tym samym miejscu.


Jak to wygląda tuż przed wciśnięciem REC

Ten mechanizm najczęściej objawia się w myślach takich jak:

  • Jeszcze muszę się lepiej przygotować.
  • Inni robią to znacznie lepiej.
  • Mój głos brzmi dziwnie.
  • Nie mam jeszcze własnego stylu.
  • Nie chcę wypuścić czegoś słabego.

Paradoks polega na tym, że styl nie powstaje przed nagrywaniem, ale w trakcie. Tak samo jak swoboda, rytm i pewność. Perfekcjonizm każe uwierzyć, że najpierw trzeba dojrzeć, a dopiero potem mówić. Podcast działa dokładnie odwrotnie.


Zgoda na bycie na początku

Nie da się nagrać pierwszego odcinka z umiejętnościami pięćdziesiątego. Nie da się brzmieć jak ktoś, kto nagrywa od lat, bez przejścia przez etap uczenia się.

Perfekcjonizm traci siłę, gdy:

  • przestajesz traktować odcinki jak wizytówkę,
  • zaczynasz traktować je jak praktykę,
  • zgadzasz się na wersję roboczą siebie.

Porównywanie się słabnie wtedy, gdy zmieniasz punkt odniesienia. Nie „czy to jest dobre”, ale „czy mogę zrobić kolejny krok”.


Jedno zdanie, które porządkuje ten moment

Nie nagrywam, żeby dorównać innym. Nagrywam, żeby usłyszeć siebie w tym formacie.


Moja rekomendacja

W Lepszym blogu nie próbowałem być dobrym podcasterem od pierwszego odcinka. Chciałem być prawdziwy w tym, gdzie jestem, z nieidealnym głosem, przerwami i myślami, które jeszcze się układają. Perfekcjonizm zostawiłem po stronie edycji, a nie decyzji o nagrywaniu. Porównywanie się zamieniłem na słuchanie innych po to, żeby się uczyć, a nie oceniać siebie.

Jeśli masz wybierać między idealnie a w ogóle, wybierz to drugie.


Podsumowanie

Perfekcjonizm i porównywanie się to jedne z najczęstszych powodów, dla których podcasty nigdy nie powstają, mimo dobrych pomysłów i realnej gotowości do mówienia. Gdy rozpoznasz ten mechanizm, łatwiej przestaniesz odkładać pierwszy krok i zaakceptujesz etap nauki jako naturalną część procesu.

W kolejnej kroku przyjrzymy się temu, co często pojawia się zaraz po perfekcjonizmie, czyli tematowi braku pomysłów przed startem.

Przewijanie do góry