Perfekcjonizm twórcy – dlaczego blokuje zamiast pomagać

Perfekcjonizm twórcy - dlaczego blokuje zamiast pomagać
@ lepszyblog.pl

Zaczynasz pisać i wszystko idzie dobrze. Pojawia się pomysł, pierwsze zdania mają sens, widzisz kierunek. Po chwili wracasz do początku i poprawiasz jedno słowo, potem całe zdanie, a na końcu cały akapit. Zamiast iść dalej, zostajesz w tym samym miejscu. Perfekcjonizm w twórczości rzadko wygląda jak ambicja, a częściej jak zatrzymanie.

Kiedy „lepiej” zaczyna blokować

Chęć tworzenia dobrych rzeczy jest naturalna. Chcesz, żeby tekst był dopracowany, miał sens i ktoś, kto go przeczyta, wyniósł z niego coś wartościowego. Problem pojawia się w momencie, kiedy „lepiej” przestaje być kierunkiem, a zaczyna być warunkiem działania. Jeszcze nie publikujesz, bo coś można poprawić, nie nagrywasz, bo sprzęt nie jest idealny, czy nie pokazujesz projektu, bo nie wygląda tak, jak powinien.

W praktyce oznacza to jedno, że twórczość zaczyna się odkładać. Niby pracujesz nad treścią, dopracowujesz szczegóły, ale efekt się nie zmienia, bo materiał wciąż nie wychodzi na zewnątrz.

Zdarza się też, że zaczynasz nowy tekst zamiast kończyć poprzedni, bo łatwiej jest zacząć coś od nowa niż zdecydować, że coś jest już gotowe.

Perfekcjonizm daje poczucie, że robisz coś ważnego, bo przecież dbasz o jakość. W rzeczywistości często zatrzymuje Cię dokładnie w tym miejscu, w którym powinieneś zrobić kolejny krok.

Co naprawdę stoi za perfekcjonizmem

Na poziomie deklaracji chodzi o jakość. W praktyce bardzo często chodzi o coś innego. To może być obawa przed oceną, strach przed tym, że coś nie wyjdzie tak, jak zakładasz, albo zwykłe porównywanie się z innymi twórcami, którzy publikują regularnie i sprawiają wrażenie, że mają wszystko pod kontrolą.

Wtedy poprawianie przestaje być pracą nad tekstem, a zaczyna być sposobem na odsunięcie momentu publikacji. Dopóki coś nie jest opublikowane, nie musi być skonfrontowane z rzeczywistością.

To dlatego czasem tekst jest „prawie gotowy” przez kilka dni, a materiał „czeka na publikację”, mimo że w praktyce nic już się w nim nie zmienia.

Twórczość rozwija się dopiero w działaniu

Nie da się ominąć etapu niedoskonałości. Pierwsze wersje tekstów, nagrań czy projektów zawsze są tylko początkiem. To, co naprawdę buduje jakość, pojawia się później, kiedy zaczynasz publikować, zbierać reakcje i wyciągać wnioski.

Bez tego wszystko zostaje w głowie albo w folderach. Możesz mieć zapisane pomysły, rozpisane artykuły i nagrane materiały, które nigdy nie trafiły do odbiorców.

W pewnym momencie trzeba podjąć decyzję, że coś jest gotowe. Nie idealne, ale wystarczające. To moment, w którym przestajesz pracować nad treścią tylko dla siebie i zaczynasz tworzyć ją dla ludzi.

Balans, który naprawdę działa

Nie chodzi o to, żeby odpuścić jakość, ale żeby przestać traktować ją jako warunek startu.

Pomaga oddzielenie dwóch etapów. Najpierw tworzysz, bez ciągłego poprawiania każdego zdania. Później wracasz i dopracowujesz całość. To prosty podział, ale w praktyce bardzo zmienia tempo pracy.

Pomaga też ustalenie własnego momentu „to już wystarczy”. Bez tego łatwo wpaść w poprawianie bez końca, nawet jeśli realnie tekst już spełnia swoją rolę.

Z czasem zaczynasz widzieć, że każda kolejna publikacja jest lepsza od poprzedniej, tylko dlatego, że powstała i dała Ci doświadczenie.

Najlepsze projekty powstają stopniowo, z każdą publikacją i z każdym błędem, który coś Ci pokazuje. Perfekcjonizm próbuje ten proces skrócić. Twórczość potrzebuje go przejść.

Jeśli chcesz zobaczyć więcej treści o pracy twórczej od strony psychologicznej, zajrzyj do kategorii: Psychologia twórcy

Przewijanie do góry