Pierwsze wystąpienie – moment, w którym przestajesz się chować za ekranem

Mężczyzna stojący na scenie i przemawiający do niewidocznej publiczności – napis „Pierwsze wystąpienie – moment, w którym przestajesz się chować za ekranem”, symbol wyjścia z bezpiecznej przestrzeni online i konfrontacji z realną obecnością odbiorców.
@ lepszyblog.pl

Pisząc bloga, masz czas na korektę. Nagrywając podcast, możesz powtórzyć fragment. Tworząc wideo, możesz wyciąć pomyłkę. Na scenie nie ma edycji. Jest cisza, są ludzie i jesteś Ty. Pierwsze wystąpienie to moment, w którym przestajesz się chować za tekstem czy kamerą, a Twoja wiedza musi obronić się na żywo.

Co tak naprawdę nas blokuje?

Najczęściej blokuje nas nie brak wiedzy, ale wyobrażenie oceny. Strach, że ktoś pomyśli: „Nie wie wystarczająco dużo”, albo: „Mógł to powiedzieć lepiej”.

Trema nie wynika z braku kompetencji, tylko nadmiaru samoświadomości. Zaczynasz analizować każdy gest, słowo, czy też oddech. Pamiętaj jednak, że publiczność nie szuka perfekcji, ale jasności i sensu.

Pierwsze wystąpienie to nie egzamin, ale rozmowa

Nawet jeśli mówisz do kilkudziesięciu osób, Twoim zadaniem nie jest zachwycić wszystkich. tylko przekazać jedną myśl w sposób zrozumiały i prawdziwy.

Dlatego zamiast przygotowywać rozbudowaną prezentację, zacznij od trzech rzeczy:

  • co chcę, żeby zapamiętali,
  • dlaczego to jest ważne,
  • jaki przykład to najlepiej pokazuje.

Reszta jest dodatkiem.

Moja droga przez różne sceny

Moje pierwsze wystąpienia nie były perfekcyjne. Zaczęły się od prelekcji po wyprawach ekstremalnych. Opowiadałem o miejscach, które mnie ukształtowały, o sytuacjach granicznych, o decyzjach, które zmieniały kierunek drogi.

W ciągu kilku lat odbyłem ponad sto spotkań. Małe sale z kilkoma osobami. Szkoły podstawowe i licea. Domy kultury i seniora. Kolosy w Gdyni z tysiącami ludzi na widowni. Każda scena była inna i uczyła czegoś nowego.

Zrozumiałem, że wystąpienie to nie pokaz slajdów, ale kontakt, reakcja na ciszę, śmiech, czy na pytania z sali. Że pewność siebie nie pojawia się przed pierwszym wystąpieniem. Ona buduje się po nim.

Perfekcja nie buduje relacji

Najlepsze wystąpienia, jakie widziałem, nie były technicznie idealne, ale autentyczne. Publiczność wybaczy przejęzyczenie, a gdyi mówisz o czymś, co naprawdę rozumiesz i Cię porusza, ludzie to czują.

Podsumowanie

Pierwsze wystąpienie nie musi być przełomowe. Ma być początkiem. Nie czekaj, aż przestaniesz się stresować, tylko wyjdź mimo stresu. To właśnie w tym momencie zaczyna się prawdziwy rozwój twórcy.

Jeśli chcesz rozwijać temat sceny, webinarów i pracy z publicznością, zajrzyj do kategorii Prezentacje i scena.

Przewijanie do góry