SEO – dlaczego Google nie widzi nawet dobrych treści?

Niebieski, wyraźny napis „SEO” na pierwszym planie, otoczony gęstym tłem słów takich jak np. optimization, backlinks – napis „SEO – dlaczego Google nie widzi nawet dobrych treści”, symbol zagubienia wartościowych materiałów w technicznym szumie wyszukiwarki.
@ lepszyblog.pl

Możesz napisać mądry, wartościowy tekst, poświęcić mu czas, energię i uwagę, a mimo to niewielu na niego trafi. To jeden z najbardziej frustrujących momentów w tworzeniu bloga. Czujesz, że zrobiłeś coś dobrze, a świat milczy. Bardzo często w tym momencie pojawiają się trzy litery – SEO.

Google nie czyta jak człowiek

Dla autora tekst jest opowieścią, dla czytelnika odpowiedzią na pytanie, dla Google strukturą danych. To ważne, bo wyszukiwarka nie rozumie treści w taki sposób, jak my. Ona je porządkuje, porównuje i dopasowuje do zapytań. Jeśli nie potrafi jasno określić, o czym jest Twój tekst i komu ma pomóc, po prostu go omija.

Dlaczego dobre treści czasem nie działają?

Najczęściej nie dlatego, że są słabe, ale dlatego że:

  • nie odpowiadają wprost na konkretne pytanie,
  • są zbyt ogólne albo zbyt rozproszone,
  • nie mają jasnego punktu ciężkości,
  • nie są osadzone w kontekście innych treści.

Google działa jak porządkowanie biblioteki. Jeśli książka nie ma wyraźnego tytułu, tematu i miejsca na półce, niewielu ją poleci, nawet jeśli jest świetnie napisana.

Moment, w którym SEO przestaje być teorią

W Lepszym blogu bardzo szybko zobaczyłem jedną rzecz, że niektóre teksty zaczęły żyć same. Wracały w statystykach, pojawiały się w wyszukiwarce, przyciągały nowych czytelników. Inne równie dopracowane znikały w ciszy.

To był moment, w którym zrozumiałem, że SEO nie polega na optymalizacji tekstu, tylko na dopasowaniu treści do realnych pytań ludzi.

Dokładnie to samo wydarzyło się wcześniej w projekcie Włącz oszczędzanie. Hasła encyklopedyczne, które miały jasny sens, kontekst i ciąg dalszy, zaczęły pracować latami. Bez promocji, reklam, ciągłego przypominania o sobie.

Widoczność to proces, nie trik

SEO to mechanizmem widoczności, który działa w tle. Nie daje efektów od razu, nie reaguje na emocje i nie nagradza ładnego pisania.

Jeśli zrozumiesz, jak Google porządkuje treści, zaczynasz pisać bardziej świadomie. Z myślą nie tylko o tym, co chcesz powiedzieć, ale komu i w jakim momencie.

Na koniec

Jeśli masz tekst, z którego jesteś dumny, a który nie działa, to nie porażka. To sygnał, że być może treść jest dobra, ale nie ma jeszcze swojego miejsca w strukturze widoczności.

Właśnie od tego momentu zaczyna się prawdziwe SEO. Od zrozumienia, jak myśli wyszukiwarka i czego naprawdę szukają ludzie.

Zobacz więcej w kategorii Widoczność.

Przewijanie do góry